DIY

Doniczki na zioła

 

DONICZKI  NA ZIOŁA

Mój mały kuchenny ogród. Ulubione zioła, zawsze świeże, zawsze pod ręką.

Nie tylko ułatwiają gotowanie, wydobywają z potraw wspaniały smak, ale także cieszą oko.

Moja oaza zieleni, zwłaszcza gdy pogoda za oknem nie rozpieszcza i nie napawa optymizmem.

Długo poszukiwałam doniczek, które sprostałyby moim wymaganiom i nie zrujnowałyby budżetu.

Jeśli już znalazłam doniczki na które mogłabym się zdecydować ich cena odstraszała. Czym się kierowałam przy wyborze doniczek  idealnych na zioła? Przede wszystkim chciałam, by były w neutralnym kolorze, tak aby w każdej chwili można było znaleźć dla nich inne zastosowanie, przenieść z kuchni na parapet do sypialni i by tam wciąż ładnie komponowały się z wnętrzem. Chciałam by miały zintegrowane, połączone z donicą podstawki,  z możliwością ich rozłączania, to wbrew pozorom bardzo przydatne, gdy często sięgamy po świeże zioła i nie chcemy ciągle przenosić na blat samej doniczki bez podstawka albo angażować obu rąk, bo druga już jest uzbrojona w nożyce do ziół. Chciałam, by miały ładny kształt i nie zajmowały wiele miejsca na parapecie. Chciałam, aby można było dowolnie je komponować, czyli w zależności od pory roku i typu ziół, jakie potrzebuję by można je było ustawić w zestawieniu dwóch lub pięciu doniczek. Wiem, wiem, moja lista życzeń była długa i do tego jeszcze jasno określony budżet. Szukałam długo, intensywnie, przeszukiwałam internet, buszowałam w każdym napotkanym po drodze centrum ogrodniczym, przeglądałam gazetki marketów ogrodniczych. Bezskutecznie, idealne doniczki jakby ukrywały się przede mną, bawiły w chowanego.

Aż tu pewnego sobotniego popołudnia, zupełnym przypadkiem podczas zwyczajnych zakupów trafiłam na te niemalże idealne. Nie zmartwiło mnie, że brakuje im jeszcze trochę do perfekcji, bo moja wyobraźnia już nad nimi pracowała. Bez zastanowienia wzięłam wszystkie egzemplarze z półki, żałując, że jeszcze dwie sztuki więcej by nie zawadziły. I rozpoczęła się moja przygoda z idealizowaniem doniczek na zioła 😀

Moje idealne doniczki

 

Do współpracy zapraszamy ziemię i nasionka i / lub gotowe sadzonki

Dla lepszego kiełkowania nasion przed posianiem ich zamoczyłam je w chłodnej wodzie przez około 30 min.

 

Pora na etykietki. Tutaj świetnie sprawdza się folia tablicowa.

Dzięki specjalnej strukturze jest samoprzylepna, można ją wielokrotnie przyklejać i odklejać, nie pozostawia śladów kleju. Dodatkowo na odwrocie posiada kratki, które ułatwiają nam narysowanie czy wymierzanie kształtu, który chcemy wyciąć.

Czas na oznaczenie naszych ziół. Jeśli wsadzamy sadzonki, z rozpoznaniem nie powinniśmy mieć problemu. Jeśli wysiewamy nasiona, nie zapomnijmy do czasu opisu zaznaczyć, która doniczka jakie zioła otrzymała.

 

Doniczki gotowe. Czyż nie są urocze?

   

2 thoughts on “Doniczki na zioła

    1. Kasiu Moja Inspiracjo, szukałam, szukałam, aż wpadły mi w ręce. Jak to często bywa, to był moment 😉 Fakt, jak narazie nie znalazłam u nich wad 😁😁 ale nigdy nie wiadomo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *